“Zielone jabłuszko” czyli ślub Eweliny i Ernesta
Witajcie,
tym razem opowiem Wam o ślubie i weselu Eweliny i Ernesta, które odbyło się 10 lipca 2010 roku w Kielcach.
“Zielone jabłuszko” stało się symbolem tego wesela…Towarzyszyło na wszystkich materiałach drukowanych na sali - zarówno na tablicy z rozsadzaniem gości, jak i na kartach menu, a także - prawdziwe zielone jabłko było “podstawką” dla winietek. Popatrzcie jak to wyglądało:

Nadmienię tylko, że same dekoracje na sali (kompozycje kwiatowe) robiła Para Młoda. Początkowo byliśmy do tego dość sceptycznie nastawieni - nie chcieliśmy, aby Para Młoda w przeddzień wesela zajmowała się czymkolwiek. Ale razem z pomocą głównej konsultantki Eweliny i Ernesta - Kasi Kundery - dali radę. Wprawdzie skończyli późno w nocy, ale na szczęście się udało i co najważniejsze - efekt był niesamowity. Gratulujemy Wam wspaniale zrobionych dekoracji!
Ślub odbył się w malowniczo położonym Kościele. Na Mszy śpiewał chór, który umilał także czas gościom podczas życzeń.

Sala, w której odbywało się wesele, mieściła się nad wodą, dlatego Para Młoda na salę przybyła … motorówką, w eskorcie skuterów wodnych:

Parę Młodą na przystani przywitali licznie zebrani gości i barman, który widowiskowo otworzył szampana na cześć Młodej Pary odcinając korek… szablą! Goście i Para Młoda pili go w wersji z maliną:

Zabawa na sali, jak sami zobaczycie, była wspaniała:

A o północy, jako podziękowanie dla gości, były lampiony puszczane tuż nad wodą:

A to tylko kilka zdjęć Kasi z Kielc i Kasi z Radomia przy koordynacji:

Zdjęcia autorstwa Tomka Urbanowicza (www.urbanowicz.net.pl)
oraz kilka zrobionych przez Marię Zając z Perfect Moments (ale tylko mała ich część).
Brak komentarzy